reklama

partner techniczny partner techniczny - Inea

WIEŚCI Z OSP KOBYLNICA

WIEŚCI Z OSP KOBYLNICA
Udostępnij

W minionym tygodniu kobylniccy strażacy zanotowali 8 wyjazdów do działań ratowniczych.

W środę 5 lipca przed godziną 23 kobylniccy strażacy po raz kolejny w krótkim okresie czasu zostali zadysponowani do Janikowa, gdzie na ul. Podgórnej ze studzienek kanalizacyjnych wydobywała się piana, która rozlewała się na całą drogę. Wyciek i wypełnienie studzienek w okolicy przepompowni był największy ze wszystkich. Działania strażaków trwały ponad dwie godziny i polegały na pobraniu próbek do badań oraz neutralizacji piany, która wydostała się na drogę. Ponadto strażacy wraz z pracownikami Aquanetu próbowali zlokalizować miejsce przedostawania się nieznanej substancji do systemu kanalizacji na terenie Janikowa i Gruszczyna poprzez sprawdzanie studzienek kanalizacyjnych. Niestety pomimo sprawdzenia wielu studzienek strażakom nie udało się zlokalizować wycieku, ponieważ po pewnym czasie piana przestała płynąć. Problemem pojawiania się nieznanej substancji maja się zająć służby techniczne Aquanetu.

W piątek 7 lipca kobylniccy strażacy usuwali gniazdo owadów błonkoskrzydłych w jednym z budynków mieszkalnych na terenie Swarzędza.

Sobota 8 lipca okazała się bardzo pracowita dla Kobylnickich strażaków. Strażacy tego dnia interweniowali pięciokrotnie. Pierwsze zdarzenie miało miejsce po godz. 11 i dotyczyło usunięcia gniazda owadów błonkoskrzydłych w budynku mieszkalnym na terenie Gruszczyna. Podczas gdy strażacy kończyli działania w Gruszczynie, otrzymali kolejną dyspozycję wyjazdu do Janikowa, gdzie w jednym ze sztucznych zbiorników topiła się sarna. Na miejsce oprócz kobylnickich strażaków udali się strażacy z JRG-3 oraz z OSP Swarzędz z łodzią. Po przybyciu na miejsce strażacy przystąpili do działań mających na celu wydobycie topiącej się sarny. Po kilkunastu minutach strażakom udało się przy pomocy liny ratowniczej założyć pętlę na rogi i doholować zwierzę do jednego z narożników zbiornika, gdzie ustawiono drabinę, po której strażacy zeszli na dół i wyciągnęli zestresowanego i wymęczonego jelonka na brzeg, gdzie odzyskał wolność.

Po godzinie 19 strażacy z Kobylnicy, Swarzędza i JRG-3 zostali wezwani do alarmu pożarowego z monitoringu na terenie jednej z firm zlokalizowanych w Swarzędzu przy ul. Rabowickiej. Na szczęście po przybyciu na miejsce okazało się iż przyczyną zadziałania czujki była jej awaria. Strażacy po kilkudziesięciu minutach wrócili do bazy i nie przypuszczali wtedy, że najtrudniejsza akcja tego dnia jeszcze przed nimi. Kilkanaście minut przed godziną 21 strażacy z Kobylnicy, Swarzędza i JRG-3 zostali zadysponowani do pożaru opuszczonej kamienicy w Swarzędzu przy ul. Bramkowej. Już podczas dojazdu z odległości kilku kilometrów, nad budynkami Swarzędza był widoczny unoszący się gęsty dym, który świadczył iż pożar jest już mocno rozwinięty. Strażacy po przybyciu na miejsce zastali dwa pomieszczenia na piętrze objęte pożarem, a ogień przeniósł się również na konstrukcje dachową. Strażacy ubrani w aparaty powietrzne przystąpili do działań gaśniczych przy pomocy trzech prądów wody podanych z drabiny mechanicznej oraz od środka budynku. Ponieważ w budynku panowały bardzo trudne warunki pożarowe, wysoka temperatura oraz bardzo silne zadymienie ograniczające widoczność prawie do zera konieczne było częste podmienienie pracujących wewnątrz ratowników. Strażacy w działaniach gaśniczych wykorzystywali kamerę termowizyjną, dzięki której pomimo zerowej widoczności mogli zlokalizować źródła pożaru. Dodatkowym zagrożeniem dla pracujących wewnątrz budynku strażaków była nadpalona konstrukcja budynku oraz zarywający się sufit. Po ponad godzinie działań strażakom udało się zlokalizować i opanować pożar. W następnym etapie działań ratowniczych strażacy przystąpili do oddymiania pomieszczeń oraz lokalizacji i dogaszania pojedynczych zarzewi ognia. W celu całkowitego ugaszenia pożaru konieczne okazało się wycięcie i rozebranie części dachu oraz sufitów w pomieszczeniach objętych pożarem. Działania strażaków trwały trzy godziny. Podczas czynności polegających na zwinięciu sprzętu ratowniczego oraz zabezpieczeniu budynku i przekazaniu go policji wpłynęło kolejne zgłoszenie o pożarze pustostanu, tym razem przy ul. Napoleońskiej. Po przybyciu na miejsce strażacy ustalili w rozpoznaniu iż doszło do pożaru kanapy i śmieci w jednym z pomieszczeń opuszczonego budynku. Strażakom udało się szybko opanować i ugasić pożar. Działania ratownicze po niecałej godzinie zostały zakończone i strażacy mogli wrócić do bazy.

Naczelnik OSP Kobylnica

Tomasz Tomaszewski

Zobacz również:

Zobacz wszystkie
reklama
Zamknij X
Nasza strona korzysta z ciasteczek (ang. cookies) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Korzystając z niej bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.