partnerzy partner - SM Swarzędz partner techniczny - Inea

WIEŚCI Z OSP KOBYLNICA

WIEŚCI Z OSP KOBYLNICA
Udostępnij

Ostatni tydzień czerwca okazał się dla kobylnickich strażaków bardzo pracowity. Zanotowali oni 14 wyjazdów do działań ratowniczo–gaśniczych. Dwa wyjazdy okazały się alarmami fałszywymi w dobrej wierze, 7 razy strażacy z Kobylnicy byli wzywani do usuwania gniazd owadów błonkoskrzydłych na terenie Gminy Swarzędz. Strażacy wzywani byli również do pożarów i zdarzeń drogowych.

 
     W piątek, 28 czerwca kilka minut po godzinie 17 strażacy z Kobylnicy, Swarzędza i JRG-3 zostali zadysponowani do zadymienia w jednym z budynków na terenie miejscowości Gruszczyn. Po przybyciu na miejsce okazało się, że przyczyną zadymienia była cofka z pieca. Podczas powrotu do bazy kobylniccy strażacy zostali predysponowani do pożaru zboża w okolicach Uzarzewa. Już podczas dojazdu z daleka widoczne było zadymienie na polu w okolicach Uzarzewo Święcinek, dlatego na miejsce zostały skierowane następne zastępy z Kobylnicy, Swarzędza i Biskupic. Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów strażacy natychmiast przystąpili do działań gaśniczych od czoła pożaru, który rozprzestrzeniał się w kilku kierunkach w głąb pola. Na szczęście zauważenie pożaru we wczesnym stadium rozwoju oraz  szybka i sprawna akcja strażaków pozwoliły na szybkie opanowanie i ugaszenie pożaru. Pole, na którym doszło do pożaru miało powierzchnie około 70 hektarów. Spaleniu uległo zboże na powierzchni 0,5 hektara. Działania ratownicze trwały godzinę. Podczas powrotu do bazy w samej Kobylnicy, kilkadziesiąt metrów od remizy strażacy zauważyli leżącą osobę na chodniku. Strażacy natychmiast zatrzymali się przy osobie leżącej i przystąpili do oceny sytuacji. Osobą poszkodowaną okazał się młodym mężczyzną ,który najprawdopodobniej dostał ataku padaczki. Strażacy przystąpili do udzielania pomocy oraz wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Po przybyciu na miejsce ratowników poszkodowany został przekazany medykom, a strażacy wrócili do bazy.
    W niedzielę, 30 czerwca, gdy w związku z upałem większość społeczeństwa szukała ochłody w cieniu lub nad jeziorem kobylniccy strażacy kilka minut przed godziną 15 zostali wezwani do Poznania, gdzie w okolicach ul. Hlonda nad Wartą doszło do pożaru trawy. Podczas dojazdu silne zadymienie widoczne już z Janikowa, świadomość, że temperatura powietrza zbliża się do 40 stopni oraz dramatyczne wołanie o wsparcie będących już na miejscu strażaków z JRG-3 uświadomiły kobylnickim strażakom, że będzie to bardzo trudna akcja prowadzona w ekstremalnie trudnych warunkach. Po dotarciu na miejsce strażacy zastali bardzo szybko rozwijający się pożar. O szybkości rozwoju pożaru może świadczyć fakt, iż kobylniccy strażacy po dotarciu na front pożaru po rozwinięciu linii gaśniczych na odcinku prawie 100 metrów i podaniu wody przez niecałe dwie minuty front pożaru przesunął się na taką odległość, że prądy wody okazały się nieskuteczne. Wysoka temperatura oraz płomienie sięgające w niektórych momentach ponad 2 metrów uniemożliwiały prowadzenie działań gaśniczych przy pomocy tłumic. Na miejsce zostały zadysponowane kolejne zastępy straży pożarnych ze Swarzędza, Czerwonaka, Głuszyny i Promnic. Jedyną skuteczną taktyka na opanowanie pożaru okazało się podjeżdżanie samochodami pożarniczymi na kilka metrów od linii pożaru i podawanie prądów wody przy pomocy szybkiego natarcia. Taktyka ta zmuszała strażaków do pracy w ekstremalnie trudnych warunkach silnego zadymienia i bardzo wysokiej temperatury, co miało znaczący wpływ na bardzo szybkie wyczerpanie i odwodnienie ratowników. Strażacy cały czas oprócz gaszenia pożaru zlewali się nawzajem prądami wody, co niewiele pomagało, bo po kilku minutach umundurowanie i odzież całkowicie wysychało. Bardzo ciężkie warunki prowadzonych działań powodowały, iż ratownicy pracowali na granicy omdlenia. Strażakom udało się opanować ogień dopiero po ponad godzinie intensywnych działań gaśniczych. Po opanowaniu pożaru i krótkim odpoczynku oraz uzupełnieniu płynów strażacy przystąpili do dogaszania zarzewi ognia. Działania gaśnicze trwały ponad 4 godziny. Pożar objął powierzchnię ponad 10 hektarów. W działaniach ratowniczych w kulminacyjnym momencie brało udział 12 zastępów straży pożarnej.
      Po ugaszeniu pożaru trawy, gdy kobylniccy strażacy myśleli już tylko o odpoczynku i powrocie do remizy, po godzinie 19 wpłynęło zgłoszenie o pożarze zbiornika z gazem na terenie stacji benzynowej w Janikowie. Na miejsce wraz ze strażakami z Kobylnicy i Swarzędza zostało zadysponowanych łącznie 12 zastępów. Po dotarciu na miejsce pierwszych zastępów strażacy potwierdzili, iż doszło do doszczelnienia i zapłonu zbiornika z gazem, w którym znajdowało się około 5 000 litrów skroplonego gazu. Pracownicy stacji ewakuowali się przed przybyciem strażaków. Strażacy natychmiast przystąpili do działań ratowniczych polegających na schładzaniu zbiornika objętego pożarem oraz monitorowaniu jego temperatury przy pomocy kamery termowizyjnej. Wyznaczono strefy niebezpieczne oraz zamknięto pobliską drogę wojewódzką 194. Po przybyciu na miejsce oficera operacyjnego oraz plutonu chemicznego z JRG-6 podjęto próbę uszczelnienia wycieku oraz ugaszenia pożaru. Podjęte działania okazały się skuteczne i po ponad godzinie działań strażakom udało się ugasić pożar oraz ograniczyć znacznie wypływ gazu. Po uszczelnieniu wycieku przybyłe na miejsce jednostki sukcesywnie wysyłano do bazy. Na miejscu do czasu przybycia osób odpowiedzialnych za sprawność instalacji gazowej pozostał pluton chemiczny wraz z jednym zastępem OSP Swarzędz w celu zabezpieczenia terenu stacji do czasu całkowitego usunięcia awarii.
    We wtorek, 2 lipca kilka minut przed godzina 7 strażacy z Kobylnicy zostali wezwani do zdarzenia drogowego w miejscowości Kobylnica. Po przybyciu na miejsce strażacy zastali samochód osobowy, który zjechał z drogi, uderzył w płot oraz słup energetyczny i zatrzymał się na terenie posesji. Po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia strażacy przystąpili do udzielania pomocy przedmedycznej osobie poszkodowanej. Po przybyciu na miejsce zespołu ratownictwa medycznego poszkodowany został przekazany ratownikom. Po przebadaniu i opatrzeniu powierzchniowych ran poszkodowany pozostał na miejscu zdarzenia. Działania ratownicze trwały godzinę.
 
 
Źródło: OSP Kobylnica
 

Zobacz również:

Zobacz wszystkie
Zamknij X
Nasza strona korzysta z ciasteczek (ang. cookies) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Korzystając z niej bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.